Wracam po długiej przerwie, kiedy to czekałam, aż odrosną mi popękane paznokcie. Udało się je nieco zapuścić więc dziś czas na nową notkę. Siedzę sobie w domu, trochę choruje, ale tym razem to sprawy żołądkowe, łagodna wersja "jelitówki". Zdobienie, które dziś pokazuję wykonałam w piątek, a zdjęcie dopiero dziś, więc minęły jakieś 4 dni. Już widać zdarte końcówki, dlatego wahałam się czy opublikować takie zniszczone mani, ale myślę, że sam pomysł jest ok i kogoś zainspiruje. Wykorzystałam metodę mix&match czyli malowanie paznokci na różne wzorki, ale w taki sposób, żeby wszystko do siebie pasowało, tworzyło fajny efekt. U mnie motywem przewodnim jest czerń i biel. Na zewnętrznych paznokciach zrobiłam panterkę, na wskazującym i serdecznym paski a środkowy paznokieć jest zupełnie czarny, wykończyłam go tylko małą cyrkonią. Paski niestety nie są idealne, ponieważ zgubiłam gdzieś tasiemkę do zdobień i musiałam je robić ręcznie cienkim pędzelkiem. Samo wykonanie nie jest powalające, ale pomysł jak najbardziej w porządku.
wtorek, 18 marca 2014
niedziela, 2 lutego 2014
uwaga bubel: Paese hard as steel, utwardzacz z żelazem
Postanowiłam napisać bardzo krytyczną opinię na temat "odżywki" z Paese. To co stało się z moimi paznokciami po tym produkcie jest straszne. Na początek opis producenta:
Utwardzacz z żelazem.
CEL: cienkie, słabe, kruche i popękane paznokcie
CEL: cienkie, słabe, kruche i popękane paznokcie
EFEKT: wzmocnione i twarde paznokcie
SKŁADNIKI AKTYWNE: 2% formaldehydu, filtry UV, proszek diamentowy
Uwaga: ZAWIERA FORMALDEHYD. CHRONIĆ SKÓRKI TŁUSZCZEM LUB OLEJEM.
Działanie: Profesjonalny preparat utwardzający płytkę paznokcia z dodatkiem żelaza. Tworzy powłokę ochronną na płytce paznokcia. Produkt zapobiega łamaniu, kruszeniu i rozdwajaniu się paznokci. Zaleca się regularne stosowanie preparatu, co 2-3 dni przez okres trzech tygodni. Wyraźnie poprawia stan płytki paznokciowej. Stosowany jako top coat zapobiega blaknięciu lakieru oraz nadaje wysoki połysk.
Sposób użycia: Nakładać dwie warstwy na czystą płytkę paznokciową lub jedną na kolorowy lakier.
Tyle z obietnic na opakowaniu. Teraz przejdźmy do rzeczywistości, która diametralnie odbiega od tego, co jest napisane powyżej. Przede wszystkim zamieniłabym cel z efektem. Moje paznokcie po tej odżywce stały się tak słabe i kruche, że pękają już w połowie paznokcia, poniższe fotografie potwierdzają moje słowa.
Testowanie tego produktu zaczęłam w zeszłym roku, jakoś na jesieni, kiedy chciałam wzmocnić trochę płytkę, ci którzy czytają regularnie mojego bloga wiedzą, jak długo męczyłam się z kruchymi i łamliwymi paznokciami. Chciałam ją używać zgodnie z zaleceniami, jednak już po pierwszym nałożeniu moje paznokcie sprawiały mi niesamowity ból, zarówno przy dotykaniu jak i bez dotykania, była to reakcja na zawarty w lakierze formaldehyd. Natychmiast zmyłam lakier. Po tym wydarzeniu odstawiłam ją na kilka miesięcy, wracając do mojej niezawodnej odżywki Eveline 8 w 1. Po jakimś czasie Eveline się skończyła i niestety nie miałam pieniędzy na kolejną buteleczkę. Moje paznokcie były jednak już w normalnym stanie i jako bazę stosowałam zwykły lakier bezbarwny. Po jakimś czasie natknęłam się na już nieco zapomnianą odżywkę z Paese, było to jakoś pod koniec ubiegłego roku. Postanowiłam, że będę ją używać jako bazę, a nie odżywkę. Przy każdym malowaniu nakładałam tylko jedną warstwę i na to kolorowy lakier. To co zaczęło się dziać z moimi pięknymi długimi paznokciami bardzo mnie zaniepokoiło. Z twardych zamieniły się znowu w bardzo kruche i pękały. W miesiąc używania Paese moje paznokcie okropnie się poniszczyły. Jedno lekkie uderzenie podczas zawiązywania buta przed treningiem spowodowało pęknięcie paznokcia w połowie płytki, teraz boję się, że odleci i pozostawi bardzo nieprzyjemny wygląd. Dziś skróciłam moje paznokcie do zupełnego minimum i dam im trochę czasu, aby odrosły, a przede wszystkim będę starała się, żeby nie złamać pękniętego już paznokcia i obetnę go dopiero jak wyjdzie poza opuszek.
Niesamowite jest to, że zarówno Eveline jak i Paese mają w swoim składzie szkodliwy formaldehyd, ale Eveline nie spowodowała u mnie takich zniszczeń. Wręcz przeciwnie, w końcu byłam w stanie zapuścić paznokcie do pożądanej długości. Dodam, że w obu przypadkach dbałam o skórki w ten sam sposób i przy Paese one także ucierpiały. Codziennie też biorę witaminę C (Cerutin).
Napisałam ten post po to, by ostrzec inne dziewczyny przed zakupem tego produktu. Zdecydowany bubel.
piątek, 24 stycznia 2014
studniówkowo
Dziś szybki post na temat paznokci na studniówkę. Robiłam dziś manicure moim koleżankom, które jutro mają studniówkę (boże, jak im zazdroszczę !). Dopiero rok temu miałam swoją, a teraz przygotowuję się do sesji. Właśnie dlatego zaniedbałam bloga, myślę, że po zaliczeniach się to zmieni.
Martyna
Angelika
a to paznokcie, które zrobiłam siostrze Martyny, co prawda nie studniówkowe, ale uznałam, że warto pokazać, może komuś spodoba się taki wzorek. :)
Asia
piątek, 20 grudnia 2013
eleganckie paznokcie na święta
Witam po dwóch tygodniach. Ostatnio znowu nie miałam żadnego zdobienia, tylko ciemny lakier na paznokciach. Dziś przychodzę z propozycją świątecznych paznokci. Dwa lata temu były śnieżynki, rok temu bombka i w tym roku chciałam do kompletu zrobić choinkę. Miałam już przyszykowane lakiery, ale w ostatniej chwili zmieniłam koncepcję i zrobiłam sobie bardziej eleganckie paznokcie. Będę mogła je nosić dłużej niż tylko na święta, o ile wytrzymają. Następne zdobienie planuję dopiero na sylwestra. Paznokcie są na tyle uniwersalne, że nadają się właśnie na sylwestra ze względu na brokat, na zbliżające się studniówki, karnawał czy nawet ślub. Zdjęcia nie oddają tego, jak pięknie brokat mieni się w rzeczywistości, ale uwierzcie, że wygląda to niesamowicie. Moje paznokcie bardzo urosły od września, kiedy to non stop się łamały, ale teraz są już za długie. Zaczynają mi przeszkadzać w życiu codziennym, a poza tym płytka na niektórych palcach zaczyna zwijać się do środka i nie wygląda to zbyt dobrze. Myślę, że nacieszyłam się przez 2, 3 miesiące tak długimi pazurkami i po świętach lub po sylwestrze dam im odpocząć.
A na koniec pragnę złożyć wszystkim moim obserwatorkom życzenia z okazji nadchodzących świąt, niech upłyną w zdrowiu, radości i miłości :)
A na koniec pragnę złożyć wszystkim moim obserwatorkom życzenia z okazji nadchodzących świąt, niech upłyną w zdrowiu, radości i miłości :)
czwartek, 5 grudnia 2013
różowo-miętowe
Dwa tygodnie temu (22.11) mój blog obchodził 2 urodziny. Czas leci, a ja dalej jestem lakieromaniaczką. Ostatnio malowałam paznokcie tylko na jeden kolor, dlatego nie było żadnej notki. Nie lubię dodawać czegoś na siłę. Wczoraj pomalowałam paznokcie na kolory, które zauważyłam gdzieś w internecie. Bardzo mi się spodobało to połączenie, więc odtworzyłam je na sobie dodając kilka cekinów. Jak widać moje paznokcie bardzo urosły i od dwóch miesięcy się nie łamią. Dzięki temu zdobienie jeszcze ładniej wygląda :)
wtorek, 12 listopada 2013
matowa panterka
Zdobienie zrobiłam wczoraj, ale zdjęcia wykonałam dopiero dziś w dziennym świetle. Bazą jest tu ciemna zieleń z Sensique nr 163. Na zdjęciu lakier jest niebieski a to dlatego, że pokryłam go matującym topem Frosting z Catrice, który znacznie zmienił kolor. Panterkę wykonałam lakierem z Inglota o numerze 225, jest to przepiękne ciemne, można powiedzieć miedziane złoto.
czwartek, 7 listopada 2013
sponge ombre nails
Dziś jedno z najlepszych zdobień jakie zrobiłam. Co prawda jeszcze muszę doczyścić skórki, ale nie mogłam się powstrzymać od wrzucenia tego dzisiaj. Na początku pomalowałam paznokcie na biało a potem przy pomocy 2 fioletów i różu nałożonych na gąbeczkę do makijażu wyczarowałam te fantastyczne ombre. Zdjęcia na pewno lepiej wyszłyby w dziennym świetle bez lampy, ale jak wspomniałam chciałam się od razu pochwalić. Mam nadzieję, że nie tylko mnie spodoba się ta propozycja.
środa, 30 października 2013
na wesele
Zrobiłam dziś paznokcie mojej koleżance, która idzie jutro na wesele. Długo zastanawiałyśmy się, jaki wzorek wykonać, próbowałyśmy różnych kombinacji na moich paznokciach co widać poniżej. Na szczęście udało nam się dojść do porozumienia i po 2 godzinach w końcu pojawiły się te oto paznokcie. Założenie było takie, że malujemy brązem i złotem. Padło na frencha, ale dla mnie to wciąż było za mało, więc po obejrzeniu kilku zdjęć w internecie Marta zdecydowała się na kwiatki. Użyłyśmy do tego ciemnej czerwieni i srebrnej cyrkonii. Jak robiłam kwiatki nie byłam do końca przekonana, czy mi to wyjdzie, ale gdy obejrzałam całość bardzo mi się spodobały. Dziękuję Marcie za cierpliwość dla mojego dzisiejszego niezdarstwa i mam nadzieję, że paznokcie przetrwają zabawę :)
niedziela, 20 października 2013
granat i biel
Oj wiele czasu zajęło mi zrobienie czegoś na paznokciach. Miało być ombre, potem wzorki robione specjalnym pędzelkiem, aż skończyło się na tasiemce, którą użyłam w tym zdobieniu. Ułożyłam ją na granatowym lakierze w ciekawy wzór i gąbeczką naniosłam biały lakier. Poczekałam z 10 minut i oderwałam tasiemkę pozostawiając nietypowy wzorek. Jako, że jest późno i muszę się jeszcze pouczyć nie zrobiłam tego wzorku na wszystkich paznokciach. Spróbuję następnym razem.
poniedziałek, 14 października 2013
fuksja
Wracam po dobrych kilku tygodniach przerwy spowodowanej regeneracją paznokci. Musiałam je mocno skrócić i poczekać aż odrosną. Trwało to dosyć długo, ponieważ paznokcie non stop się łamały. Po kilku nieudanych kuracjach wróciłam do odżywki Eveline 8w1. Jedynie ona pozwoliła mi zapuścić paznokcie. Co prawda te u palca wskazującego i środkowego prawej ręki wciąż się kruszą, ale nie jest to już takie uciążliwe jak zaraz po wakacjach. Bardzo brakowało mi takich długich i kolorowych pazurków, ale przede wszystkim było mi strasznie przykro, że nie mogę nic dodać na bloga. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie nie będzie mi już potrzebna kolejna przerwa, chociaż to nigdy nie wiadomo.
Dziś dodaję nową notkę z pięknym fuksjowym lakierem w roli głównej i małą cyrkonią na każdym paznokciu. Zaczęłam teraz studia i nie chce mi się trochę bawić w skomplikowane wzory, dlatego na początek dość prosta propozycja jesiennego manicure.
Dziś dodaję nową notkę z pięknym fuksjowym lakierem w roli głównej i małą cyrkonią na każdym paznokciu. Zaczęłam teraz studia i nie chce mi się trochę bawić w skomplikowane wzory, dlatego na początek dość prosta propozycja jesiennego manicure.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

