Zrobiłam właśnie pierwsze podejście do naklejek wodnych lub jak kto woli - tatuaży na paznokcie. Nigdy nie skusiłam się na nie, ponieważ kompletnie nie wiedziałam jak się za nie zabrać, aż do momentu kiedy zobaczyłam ten filmik. Jest to świetna instrukcja, w jaki sposób wykonać sobie ten efektowny mancure.
Kupiłam wczoraj na targu świebodzkim na próbę 4 różne motywy naklejek (po 3 zł każdy) i już wiem, że nie żałuję tych 12 zł, bo efekt jest jak najbardziej wart każdej złotówki. Na pierwszy ogień poszedł mój ulubiony motyw, czyli koteczki. Wśród zakupionych wzorów mam jeszcze Myszkę Miki, Minionki i kolorowe piórka.
Muszę przyznać, że jest to świetna opcja dla tych, którzy nie potrafią malować wzorków na paznokciach, ale też dla tych, którzy ciągle lubią testować nowości na swoich paznokciach. Jest to tak szybkie i proste, że zdecydowanie częściej będę w ten sposób zdobić moje paznokcie. Wzorów jest cała masa, więc każdy manicure będzie niepowtarzalny !
poniedziałek, 11 stycznia 2016
środa, 25 listopada 2015
glass mosaic nails
Jakiś czas temu pojawił się nowy trend w zdobieniu paznokci, czyli szklane paznokcie (tzw. shattered glass nail). Można go wykonać na pomocą pociętych kawałków celofanu. Problem jest taki, że nigdzie nie mogłam dostać celofanu, który pod kątem mieni się na różne kolory, dostałam jedynie zwykły przeźroczysty celofan, który nie daje tego efektu.
Przypomniałam sobie o zestawie ozdób do paznokci, które posiadam i tam znalazłam małe kwadraciki, które mienią się właśnie na wiele kolorów. Wypróbowałam na kartce jak to będzie wyglądać I TAK ! To jest ten efekt, który uzyskuje się przy szklanych paznokciach.
Moje zdobienie przypomina jednak szklaną mozaikę a nie połamane szkło, ale efekt jest identyczny. Jako bazy użyłam czarnego lakieru, który wydobył z kwadracików zielono-niebiesko-fioletowy połysk, a na wierzch położyłam mocny top coat Seche Vite, bo trzeba pamiętać, że takie ozdoby używa się zazwyczaj pod żel albo inny długotrwały lakier, który je utrwala i sprawia, że nie odpadają.
Całość jest bardzo świecąca i chyba jednak nie nadaje się na co dzień, można jednak wykonać ten wzór na jednym paznokciu (np. serdecznym) i już będzie to wyglądać bardziej stonowanie. Natomiast ta wersja nadaje się idealnie na imprezę. Jest tylko bardzo czasochłonna.
Przypomniałam sobie o zestawie ozdób do paznokci, które posiadam i tam znalazłam małe kwadraciki, które mienią się właśnie na wiele kolorów. Wypróbowałam na kartce jak to będzie wyglądać I TAK ! To jest ten efekt, który uzyskuje się przy szklanych paznokciach.
Moje zdobienie przypomina jednak szklaną mozaikę a nie połamane szkło, ale efekt jest identyczny. Jako bazy użyłam czarnego lakieru, który wydobył z kwadracików zielono-niebiesko-fioletowy połysk, a na wierzch położyłam mocny top coat Seche Vite, bo trzeba pamiętać, że takie ozdoby używa się zazwyczaj pod żel albo inny długotrwały lakier, który je utrwala i sprawia, że nie odpadają.
Całość jest bardzo świecąca i chyba jednak nie nadaje się na co dzień, można jednak wykonać ten wzór na jednym paznokciu (np. serdecznym) i już będzie to wyglądać bardziej stonowanie. Natomiast ta wersja nadaje się idealnie na imprezę. Jest tylko bardzo czasochłonna.
sobota, 14 listopada 2015
pastelove
Od kilku tygodni maluję paznokcie tylko i wyłącznie na delikatne kolory, dlatego wczoraj również postawiłam na delikatny manicure. Chciałam wykonać subtelny gradient na wszystkich paznokciach, ale nie miałam gąbeczki, a mieszanie lakierów za pomocą pędzelka w ogóle nie wychodziło. Skończyło się na stworzeniu podobnego efektu malując każdy paznokieć w innym odcieniu, ale w podobnej gamie kolorystycznej. Wyszło więc bardzo pastelowe mani, do którego dodałam kilka mniejszych i większych cyrkonii również w kolorystyce różu i fioletu.Całość zabezpieczyłam moją nowością, czyli top coatem Seche Vite. Testuję go od kilku dni i muszę przyznać, że faktycznie mocno trzyma manicure i nadaje pięknego blasku. Paznokcie wyglądają niczym hybrydowe.
czwartek, 1 października 2015
burberry nails
Naszło mnie dziś na ciemniejsze paznokcie i jakiś ciekawy jesienny wzór. Chciałam wykonać wzór a'la jesienny szal czy pled w kratę i przypomniałam sobie, że przecież taki wzór to znak rozpoznawczy marki Burberry. Od razu go wygooglowałam i tak mi się spodobał, że zabrałam się za szukanie odpowiednich lakierów w moim pudełku i zaczęłam malować. Wzór jest czasochłonny i wymaga trochę cierpliwości, dlatego znowu postawiłam na pomalowanie tylko dwóch paznokci. Do zdobienia potrzebne są lakiery w odcieniach beżu, czerwieni, biały oraz czarny. Są to kolory, które większość kobiet ma w swoich zbiorach. Dodatkowo potrzebny jest cieniutki pędzelek do zdobień, aby namalować cienkie paski. Żeby całość była spójna, do pomalowania pozostałych paznokci użyłam podobnych kolorów, czyli czerwieni i czerni.
Całe zdobienie idealnie wpisuje się w obecny jesienny klimat.
Całe zdobienie idealnie wpisuje się w obecny jesienny klimat.
piątek, 18 września 2015
jesiennie
Nadchodzi moja ulubiona pora roku, jeżeli chodzi o kolory ubrań i kosmetyków. Dobrze czuję się z ciemniejszymi paznokciami, stąd też dzisiejsze zdobienie. Zabrałam się za malowanie paznokci na imprezę i tak wyszło takie ciemne bordowo-złoto-biało-czarne zdobienie. Bardzo chciałam w końcu użyć czarnego lakieru do wykonania wzorku i połączyć go z białym tłem, ale zrobienie w tym stylu wszystkich paznokci zabrałoby mi stanowczo za dużo czasu, więc wykonałam taki wzorek tylko na środkowych paznokciach, a do tego dodałam złoty palec serdeczny z małą cyrkonią. Miałam problem z doborem koloru na pozostałych paznokciach i po kilku próbach zostawiłam już bordowy lakier, bo nie wyglądało to jakoś źle, a nie miałam czasu na kolejne zmywanie i malowanie od nowa. W ten sposób powstało bardzo jesienne i ciekawe mani. Świetnie wygląda na moich nowych migdałkowych paznokciach.
wtorek, 1 września 2015
paznokcie migdałki - tutorial
Wreszcie mogę stwierdzić, że moje paznokcie powoli żegnają kryzys, jak miały przez ostatnie kilka lat. Przyczyniły się do tego tabletki z witaminami Merz Spezial. odżywka Eveline 8w1 i serum z Evree.
Moje paznokcie w końcu odrosły za opuszek i nie złamały się od razu, dlatego postanowiłam, że spiłuję je do kształtu migdałka, żeby sprawdzić, czy ten kształt faktycznie zapobiega łamaniu i rozdwajaniu się płytki paznokcia. Okazało się, że to była najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć w sprawie moich paznokci. Wyglądają teraz o wiele ładniej, wysmuklają dłonie, ale przede wszystkim odkąd noszę taki kształt, nie zauważyłam ani jednego pęknięcia, oderwania się płytki czy innego uszkodzenia, co miało miejsce bardzo często przy poprzednim kształcie.
Natrafiłam na prosty filmik instruktażowy, w którym pokazane w jaki sposób równo opiłować paznokcie. Postanowiłam wypróbować i faktycznie to działa ! (LINK). Filmik o migdałkach nagrała również Red Lipstick Monster (LINK).
Do uzyskania takiego kształtu potrzeba przede wszystkim zapuszczonych paznokci, a oprócz tego pilnika o średniej ziarnistości do szybkiego spiłowania nadmiaru płytki - kluczem jest tu piłowanie od spodu paznokcia - i delikatnego pilnika do wygładzenia jej krawędzi (ja użyłam do tego celu szklanego pilnika).
A teraz zamieszczam zdjęcia z poszczególnymi etapami piłowania.
Moje paznokcie w końcu odrosły za opuszek i nie złamały się od razu, dlatego postanowiłam, że spiłuję je do kształtu migdałka, żeby sprawdzić, czy ten kształt faktycznie zapobiega łamaniu i rozdwajaniu się płytki paznokcia. Okazało się, że to była najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć w sprawie moich paznokci. Wyglądają teraz o wiele ładniej, wysmuklają dłonie, ale przede wszystkim odkąd noszę taki kształt, nie zauważyłam ani jednego pęknięcia, oderwania się płytki czy innego uszkodzenia, co miało miejsce bardzo często przy poprzednim kształcie.
Natrafiłam na prosty filmik instruktażowy, w którym pokazane w jaki sposób równo opiłować paznokcie. Postanowiłam wypróbować i faktycznie to działa ! (LINK). Filmik o migdałkach nagrała również Red Lipstick Monster (LINK).
Do uzyskania takiego kształtu potrzeba przede wszystkim zapuszczonych paznokci, a oprócz tego pilnika o średniej ziarnistości do szybkiego spiłowania nadmiaru płytki - kluczem jest tu piłowanie od spodu paznokcia - i delikatnego pilnika do wygładzenia jej krawędzi (ja użyłam do tego celu szklanego pilnika).
A teraz zamieszczam zdjęcia z poszczególnymi etapami piłowania.
piątek, 17 lipca 2015
dreamcatcher nails
I znowu musiałam ściąć paznokcie na krótko, bo ledwo odrosły ponad palec i już się połamały. Nie przeszkadza mi to jednak w pomalowaniu ich na jakiś ciekawy sposób. Przeglądałam ostatnio różne "pinterestowe" obrazki i spodobał mi się szczególnie jeden - łapacz snów. Pomyślałam, że to bardzo popularny wzorek na paznokcie, którego jakoś jeszcze nigdy nie zrobiłam. Dziś moje pierwsze podejście. Nie jest on wybitnie wykonany, ale na pewno nie jest najgorzej jak na pierwszy raz. Moje krótkie pazurki pomalowałam na bladoróżowy kolor, który ładnie podkreśla opaleniznę i daje złudzenie bardzo zadbanych i zdrowych paznokci. Pierwotnie zdobienie miało wyglądać w ten sposób, że najmniejszy paznokieć pomaluję na niebiesko, serdeczny i środkowy na blady róż i namaluję łapacz snów, a wskazujący na różowo. Efekt końcowy nie przypadł mi do gustu, szczególnie, że kompletnie nie wiedziałam jakim kolorem pomalować kciuk. Skończyło się więc na pomalowaniu wszystkich paznokci na jasny kolor i dodaniu akcentu na serdecznym palcu w postaci właśnie łapacza snów. Niebieski i różowy kolor wykorzystałam na namalowanie piórek i małych kropeczek, dodałam również błyszczący akcent, czyli moją ulubioną cyrkonię z karuzeli.
piątek, 10 lipca 2015
wakacyjny manicure
Zdobienie powstało na konkurs organizowany przez firmę Delia Cosmetics. Zadaniem było wykonanie manicuru w wakacyjnych trendach. Nie zastanawiając się zbyt długo dziś sięgnęłam po dosłownie wszystkie lakiery, ozdoby i narzędzia, żeby stworzyć jakieś fajne zdobienie na ten konkurs. Chciałam, żeby było to coś bardzo kolorowego, coś co nadaje się tylko na wakacje, kiedy możemy zaszaleć. Od razu pomyślałam o neonach i niebieskim, dla mnie to kolory kojarzące się z latem i wakacjami. Na każdym paznokciu wykonałam inny wzór. Wykonanie tych paznokci szło mi dziś zadziwiająco łatwo, może dlatego że skorzystałam z tipsów, żeby trochę poćwiczyć, zanim pomaluję swoje paznokcie. Na kciuku wykonałam tzw. "chmurkę", którą już kiedyś zrobiłam i wyszło to dość dobrze (link). Na paznokciu środkowym niezawodną panterkę z tego zdobienia (link), serdeczny paznokieć pomalowałam na biało i użyłam holograficznego błękitu i dodałam kilka różowych akcentów, a na ostatnim paznokciu postawiłam na turkus i cyrkonię. Najwięcej uwagi skupiłam na palcu wskazującym, na którym wykonałam małą palmę na różowo-żółtym tle zrobionym za pomocą gąbeczki. Zostaje mi czekać na wyniki.
poniedziałek, 29 czerwca 2015
mix & match || summer
Wracam po kilku ciężkich miesiącach z nowym letnim zdobieniem. W końcu po ciężkiej sesji mam wakacje i znalazłam czas na pobawienie się lakierami, jak "za starych dobrych czasów". Moje paznokcie wciąż przeżywają kryzys, ale podejrzewam już co stoi za ich złą kondycją, tak więc powoli spróbuję rozwiązać ten problem.
Dziś naszła mnie ochota na neonowy róż, jednak pomalowanie nim wszystkich paznokci to zdecydowanie za dużo jak na mnie, nie przepadam za takim "cukierkowym" efektem, dlatego postawiłam na połączenie tego różu z bielą i złotem, co daje bardziej stonowany efekt, zachowując przy tym wakacyjny look. Paznokcie wykonałam techniką mix & match, o której już raz pisałam (link). Na środkowym paznokciu zrobiłam wzorek, który widziałam ostatnio w gazecie Kobieta i życie (z Urszulą Dudziak na okładce), jest na prawdę dla początkujących, do jego wykonania wystarczy wsuwka do włosów lub jakiekolwiek małe narzędzie, które zakończone jest kuleczką. Ja użyłam standardowo mojej sondy do paznokci. Na palcu wskazującym namalowałam kilka kresek układających się w kształt litery V. Nie wyszło mi to zbyt precyzyjnie, ponieważ są wykonane ręcznie, bez pomocy specjalnych paseczków do zdobień. Na koniec na serdecznym paznokciu użyłam delikatny lakier ze złotymi drobinkami, inspirując się najnowszym trendem wśród miłośniczek lakierów hybrydowych, a mianowicie efektem syrenki. Całość prezentuje się całkiem ciekawie i zadowalająco, zważywszy na to ile nerwów straciłam na malowaniu, od którego już zdążyłam się odzwyczaić :D
Dziś naszła mnie ochota na neonowy róż, jednak pomalowanie nim wszystkich paznokci to zdecydowanie za dużo jak na mnie, nie przepadam za takim "cukierkowym" efektem, dlatego postawiłam na połączenie tego różu z bielą i złotem, co daje bardziej stonowany efekt, zachowując przy tym wakacyjny look. Paznokcie wykonałam techniką mix & match, o której już raz pisałam (link). Na środkowym paznokciu zrobiłam wzorek, który widziałam ostatnio w gazecie Kobieta i życie (z Urszulą Dudziak na okładce), jest na prawdę dla początkujących, do jego wykonania wystarczy wsuwka do włosów lub jakiekolwiek małe narzędzie, które zakończone jest kuleczką. Ja użyłam standardowo mojej sondy do paznokci. Na palcu wskazującym namalowałam kilka kresek układających się w kształt litery V. Nie wyszło mi to zbyt precyzyjnie, ponieważ są wykonane ręcznie, bez pomocy specjalnych paseczków do zdobień. Na koniec na serdecznym paznokciu użyłam delikatny lakier ze złotymi drobinkami, inspirując się najnowszym trendem wśród miłośniczek lakierów hybrydowych, a mianowicie efektem syrenki. Całość prezentuje się całkiem ciekawie i zadowalająco, zważywszy na to ile nerwów straciłam na malowaniu, od którego już zdążyłam się odzwyczaić :D
poniedziałek, 30 marca 2015
nowości Golden Rose
Wybrałam się wczoraj na targ, żeby kupić w końcu wiosenne obuwie. Niestety jak zwykle wróciłam bez niczego. W ramach pocieszenia podeszłam do mojego ulubionego stoiska z zaopatrzeniem paznokciowym, gdzie udało mi się kupić 2 lakiery Golden Rose z serii Rich Color. Ku mojemu zaskoczeniu można je kupić za 5 zł a nie za 6,9 zł, jak na wysepkach tej firmy. Oczywiście nie dostaniemy tam wszystkich oferowanych przez Golden Rose kolorów, ale wybór i tak jest spory. Jeżeli mieszkacie we Wrocławiu lub okolicach, to znajdziecie je na targu świebodzkim w zadaszonej części targu.
Będąc kilka dni temu w pasażu grunwaldzkim kupiłam na wysepce Golden Rose bardzo zachwalaną odżywkę Black Diamond Hardener. Usłyszałam o niej na youtubowym kanale Red Lipstick Monster, gdzie Ewa zrobiła test właśnie odżywki Black Diamond i Oxygen. Po filmiku skusiłam się na tę czarną, dlatego że bardzo potrzebuję silnego odbudowania i wzocnienia płytki paznokcia. Jestem po pierwszej aplikacji, która przebiegła bardzo sprawnie, odżywka wysycha szybko i ładnie nabłyszcza paznokcie. Poddam się tej kuracji i z pewnością dam znać jakie są jej rezultaty :)
A dziś dołączam lekkie zdobienie z użyciem moich nowych nabytków, jakim jest śliczny blady róż, powiedziałabym, że jest nawet wybielony oraz ciemne klasyczne bordo.
Będąc kilka dni temu w pasażu grunwaldzkim kupiłam na wysepce Golden Rose bardzo zachwalaną odżywkę Black Diamond Hardener. Usłyszałam o niej na youtubowym kanale Red Lipstick Monster, gdzie Ewa zrobiła test właśnie odżywki Black Diamond i Oxygen. Po filmiku skusiłam się na tę czarną, dlatego że bardzo potrzebuję silnego odbudowania i wzocnienia płytki paznokcia. Jestem po pierwszej aplikacji, która przebiegła bardzo sprawnie, odżywka wysycha szybko i ładnie nabłyszcza paznokcie. Poddam się tej kuracji i z pewnością dam znać jakie są jej rezultaty :)
A dziś dołączam lekkie zdobienie z użyciem moich nowych nabytków, jakim jest śliczny blady róż, powiedziałabym, że jest nawet wybielony oraz ciemne klasyczne bordo.
poniedziałek, 19 stycznia 2015
róż i bordo
Ostatni wpis 18 listopada zeszłego roku... tak, wiem. Minęło dużo czasu, ale szczerze mówiąc wypaliłam się. Odkąd zaczęłam studia malowanie paznokci nie sprawia mi takiej frajdy jak kiedyś. Jak pomyślę, że muszę je pomalować na nowo, bo odpadł lakier (lub paznokieć z lakierem), to mnie krew zalewa. Moje podejście zmieniło się chyba z tego powodu, że od dawna cierpię na łamliwe paznokcie i co bym z nimi nie zrobiła, to i tak każdy manicure wygląda tak sobie. Od jakiegoś czasu również bardziej interesuje się makijażem i ogólnie kosmetykami, dlatego paznokcie zeszły na dalszy plan.
W listopadzie minęły też 3 lata od pierwszego posta. Mimo, że posty nie pojawiają się już tak często, jak 1,5 roku temu, to nie zamierzam całkowicie rezygnować z prowadzenia bloga, bo włożyłam w niego dużo pracy, dodałam dużo zdobień. Jest to w pewnym sensie mój mały "pamiętnik" i inspiracja dla innych, którzy również interesują się zdobieniami.
Tak już na koniec...
Dziś dodaję szybkie zdobienie, które wykonałam dwa dni temu. Z braku czasu postawiłam na najzwyklejsze kropeczki - jest to mani, który zawsze wygląda ciekawie, chociaż nie wymaga wiele pracy. Wystarczy sonda (lub wsuwka do włosów) i lakiery w dowolnych odcieniach. Ja postawiłam na śliczny wiosenny róż i bordowe kropki. Chociaż nie jest to szczyt kreatywności, to i tak mi się podoba, od razu lepiej się czuję.
wtorek, 18 listopada 2014
galaxy nails
Sezon na ciemne kolory wciąż trwa i ma się dobrze. Dla mnie ciemny lakier to must have każdej jesieni. Tym razem naszła mnie ochota na "kosmiczne" zdobienie, aby w końcu coś się zadziało na moich paznokciach. Ostatnio znowu miałam paznokcie w jednym kolorze, bo dalej mają zły okres i co chwila się łamią. Ale tak bardzo tęskniłam za niezwykłym manicurem, że wszystko mi jedno, czy odpadnie za 2 dni :D
Bazą w tym zdobieniu jest lakier w bardzo ciemnym odcieniu granatu - jest niemal czarny, do tego gąbeczką nałożyłam bordo i biel, a gwiazdy wykonałam białym i srebrnym lakierem za pomocą sondy do paznokci. Na wierzch poszła dosłownie odrobina złotego lakieru z drobinkami, który daje dość ciekawą poświatę, a wszystko standardowo pokryłam lakierem typu top coat.
Na moim blogu już pojawił się podobny manicure, link tutaj. Dzisiejszy prezentuje się o wiele lepiej.
Bazą w tym zdobieniu jest lakier w bardzo ciemnym odcieniu granatu - jest niemal czarny, do tego gąbeczką nałożyłam bordo i biel, a gwiazdy wykonałam białym i srebrnym lakierem za pomocą sondy do paznokci. Na wierzch poszła dosłownie odrobina złotego lakieru z drobinkami, który daje dość ciekawą poświatę, a wszystko standardowo pokryłam lakierem typu top coat.
Na moim blogu już pojawił się podobny manicure, link tutaj. Dzisiejszy prezentuje się o wiele lepiej.
środa, 15 października 2014
glamour fall nails
Która to już przerwa? Nie pamiętam, ale to już chyba norma na moim blogu. Ta kilkumiesięczna nieobecność była spowodowana letnią sesją, wakacjami, ale przede wszystkim najgorszym stanem moich paznokci od wielu lat. Paznokcie rozdwoiły się do połowy płytki i przy byle uderzeniu czy obcinaniu paznokcia rozwarstwienie się powiększało, wyglądało to okropnie. Szkoda, że nie zrobiłam wtedy zdjęcia, ono lepiej wyjaśniłoby mój problem.Podejrzewam, że była to reakcja na odstawienie odżywki Eveline 8w1, a dokładnie na odstawienie formaldehydu w niej zawartego, ponieważ dobrze się odżywiam i brałam witaminy.
Od kilku tygodni stosuję nieco zapomniane serum wzmacniające z witaminą C i wapniem z Lovely.
Niedawno zauważyłam, że dzięki niemu paznokcie bardzo urosły i przestały się tak tragicznie łamać. Taka mała buteleczka a działa cuda, śmiało mogę powiedzieć, że jest to mój KWC ♥♥♥
Jako, że od kilku tygodni mamy jesień i na wszystkich portalach urodowych czy blogach zasypuje nas fala jesiennych zdobień, makijaży, stylizacji, to ja też przychodzę z propozycją jesienniego manicure. Dawno nie miałam ciemnego lakieru na paznokciach, więc dziś postawiłam na połyskujący granat i ciemne bordo. Dodałam do tego białą panterkę, czyli mój ulubiony i bardzo prosty wzór oraz małe kropeczki w kolorze ciemnego złota. Całość wyszła elegancko i odpowiada jesiennym trendom.
Od kilku tygodni stosuję nieco zapomniane serum wzmacniające z witaminą C i wapniem z Lovely.
Niedawno zauważyłam, że dzięki niemu paznokcie bardzo urosły i przestały się tak tragicznie łamać. Taka mała buteleczka a działa cuda, śmiało mogę powiedzieć, że jest to mój KWC ♥♥♥
Jako, że od kilku tygodni mamy jesień i na wszystkich portalach urodowych czy blogach zasypuje nas fala jesiennych zdobień, makijaży, stylizacji, to ja też przychodzę z propozycją jesienniego manicure. Dawno nie miałam ciemnego lakieru na paznokciach, więc dziś postawiłam na połyskujący granat i ciemne bordo. Dodałam do tego białą panterkę, czyli mój ulubiony i bardzo prosty wzór oraz małe kropeczki w kolorze ciemnego złota. Całość wyszła elegancko i odpowiada jesiennym trendom.
piątek, 13 czerwca 2014
summer nails
Dziś post na szybko, nie chce się za bardzo rozpisywać. Pozaliczałam wszystkie kolokwia i szykuje się do sesji, która już w poniedziałek. Pokażę dziś jedną z propozycji na letni manicure. Dominują tu róże, które ostatnio bardzo lubię na paznokciach, szczególnie że mam w swojej kolekcji kilka na prawdę fajnych odcieni. Chciałam zrobić paznokcie techniką mix&match, o której pisałam już tutaj. Zdobienie jest dość proste, chociaż ze względów technicznych (np. dotknięcie się w mokry lakier i kilkukrotne jego zmywanie) długo się z nim męczyłam. Do mani wykorzystałam:- Sally Hansen Xtreme Wear nr 165 Pink Punk
- Golden Rose Color Expert nr 22 (więcej o tych świetnych lakierach tutaj)
- Golden Rose Rich Color nr 38
- biały i czarny lakier do panterki
- cyrkonie z karuzeli
- sondę do paznokci
Dajcie znać, czy podoba Wam się ta propozycja ! ♥
- Golden Rose Color Expert nr 22 (więcej o tych świetnych lakierach tutaj)
- Golden Rose Rich Color nr 38
- biały i czarny lakier do panterki
- cyrkonie z karuzeli
- sondę do paznokci
Dajcie znać, czy podoba Wam się ta propozycja ! ♥
piątek, 16 maja 2014
Wygrałam !
Na samym początku znowu muszę się wytłumaczyć z tak długiej nieobecności. Od początku II semestru na studiach nie mam za wiele czasu na wymyślanie takich wzorów, jakie do tej pory pojawiały się na moim blogu, a poza tym straciłam przez naukę zapał do robienia fajnych paznokci. Jedyne na co mnie teraz stać to pomalowanie ich na jeden kolor.
Ale właśnie przyszła do mnie paczka z nagrodą. Brałam udział w konkursie organizowanym na stronie Polki.pl na wielkanocny manicure. Nagród było aż 30, więc wiedziałam, że mam dużą szansę na wygraną i rzeczywiście tak się stało. W konkursie należało zaprezentować swoje wielkanocne paznokcie. Moja propozycja wyglądała tak:
Ale właśnie przyszła do mnie paczka z nagrodą. Brałam udział w konkursie organizowanym na stronie Polki.pl na wielkanocny manicure. Nagród było aż 30, więc wiedziałam, że mam dużą szansę na wygraną i rzeczywiście tak się stało. W konkursie należało zaprezentować swoje wielkanocne paznokcie. Moja propozycja wyglądała tak:
Tutaj link do strony, na której znajdują się wszystkie nadesłane prace i lista laureatów ( ja jestem pod nickiem naatala)
A teraz pokażę, co wygrałam:
- 3 lakiery do paznokci Hard & Nails Xtreme Wear:
- nr 110 Green With Envy
- nr 150 Sun Kissed
- nr 165 Pink Punk - odżywka Nail Rehab
- olejek do skórek Cuticle Rehab
- krem do rąk
Nagroda jest genialna! Taka pielęgnacja przyda mi się na teraz, a kolory są idealne na lato. Bardzo dziękuję organizatorom za ten konkurs i za docenienie mojej pracy. Oby więcej takich konkursów, bo w końcu mam w czymś szanse : )
Chciałabym się jeszcze przy okazji pochwalić prezentem, jaki dostałam na 20 urodziny od moich wspaniałych przyjaciół:
Dostałam lampę, żel, tipsy, płyny, waciki, ozdoby i wszelkie inne podstawowe akcesoria do paznokci żelowych. Dokupiłam sobie tylko kilka akcesoriów i kolorowych żeli. Jestem niesamowicie wdzięczna za ten prezent. Ja ogólnie jestem, a może raczej byłam przeciwniczką żeli, jako nastolatka miałam raz robione paznokcie tą metodą i nie wspominam jej dobrze. Od niedawna jednak myślałam o tym, aby zacząć je wykonywać, a ten prezent mi to umożliwi. Nie stać mnie na robienie kursu, ale myślę, że na własny użytek jestem w stanie się tego nauczyć. Spędziłam wiele czasu na czytaniu o tej metodzie, oglądałam chyba każdy dostępny filmik na YouTube. Niedawno zrobiłam mojej mamie żelowy french na naturalnej płytce, zgodziła się być moim królikiem doświadczalym. Bardzo się bałam, kiedy nakładałam poszczególne żele, ale efekt końcowy wyszedł całkiem ok (jak na pierwszy raz !). Spędziłam nad nimi dobre 4 h. Ważne, że klientka zadowolona.
Będę próbować nakładać kolorowe żele, a może za jakiś czas nawet nauczę się wtapiać ozdoby. A tak wyglądają paznokcie:
wtorek, 18 marca 2014
black&white
Wracam po długiej przerwie, kiedy to czekałam, aż odrosną mi popękane paznokcie. Udało się je nieco zapuścić więc dziś czas na nową notkę. Siedzę sobie w domu, trochę choruje, ale tym razem to sprawy żołądkowe, łagodna wersja "jelitówki". Zdobienie, które dziś pokazuję wykonałam w piątek, a zdjęcie dopiero dziś, więc minęły jakieś 4 dni. Już widać zdarte końcówki, dlatego wahałam się czy opublikować takie zniszczone mani, ale myślę, że sam pomysł jest ok i kogoś zainspiruje. Wykorzystałam metodę mix&match czyli malowanie paznokci na różne wzorki, ale w taki sposób, żeby wszystko do siebie pasowało, tworzyło fajny efekt. U mnie motywem przewodnim jest czerń i biel. Na zewnętrznych paznokciach zrobiłam panterkę, na wskazującym i serdecznym paski a środkowy paznokieć jest zupełnie czarny, wykończyłam go tylko małą cyrkonią. Paski niestety nie są idealne, ponieważ zgubiłam gdzieś tasiemkę do zdobień i musiałam je robić ręcznie cienkim pędzelkiem. Samo wykonanie nie jest powalające, ale pomysł jak najbardziej w porządku.
niedziela, 2 lutego 2014
uwaga bubel: Paese hard as steel, utwardzacz z żelazem
Postanowiłam napisać bardzo krytyczną opinię na temat "odżywki" z Paese. To co stało się z moimi paznokciami po tym produkcie jest straszne. Na początek opis producenta:
Utwardzacz z żelazem.
CEL: cienkie, słabe, kruche i popękane paznokcie
CEL: cienkie, słabe, kruche i popękane paznokcie
EFEKT: wzmocnione i twarde paznokcie
SKŁADNIKI AKTYWNE: 2% formaldehydu, filtry UV, proszek diamentowy
Uwaga: ZAWIERA FORMALDEHYD. CHRONIĆ SKÓRKI TŁUSZCZEM LUB OLEJEM.
Działanie: Profesjonalny preparat utwardzający płytkę paznokcia z dodatkiem żelaza. Tworzy powłokę ochronną na płytce paznokcia. Produkt zapobiega łamaniu, kruszeniu i rozdwajaniu się paznokci. Zaleca się regularne stosowanie preparatu, co 2-3 dni przez okres trzech tygodni. Wyraźnie poprawia stan płytki paznokciowej. Stosowany jako top coat zapobiega blaknięciu lakieru oraz nadaje wysoki połysk.
Sposób użycia: Nakładać dwie warstwy na czystą płytkę paznokciową lub jedną na kolorowy lakier.
Tyle z obietnic na opakowaniu. Teraz przejdźmy do rzeczywistości, która diametralnie odbiega od tego, co jest napisane powyżej. Przede wszystkim zamieniłabym cel z efektem. Moje paznokcie po tej odżywce stały się tak słabe i kruche, że pękają już w połowie paznokcia, poniższe fotografie potwierdzają moje słowa.
Testowanie tego produktu zaczęłam w zeszłym roku, jakoś na jesieni, kiedy chciałam wzmocnić trochę płytkę, ci którzy czytają regularnie mojego bloga wiedzą, jak długo męczyłam się z kruchymi i łamliwymi paznokciami. Chciałam ją używać zgodnie z zaleceniami, jednak już po pierwszym nałożeniu moje paznokcie sprawiały mi niesamowity ból, zarówno przy dotykaniu jak i bez dotykania, była to reakcja na zawarty w lakierze formaldehyd. Natychmiast zmyłam lakier. Po tym wydarzeniu odstawiłam ją na kilka miesięcy, wracając do mojej niezawodnej odżywki Eveline 8 w 1. Po jakimś czasie Eveline się skończyła i niestety nie miałam pieniędzy na kolejną buteleczkę. Moje paznokcie były jednak już w normalnym stanie i jako bazę stosowałam zwykły lakier bezbarwny. Po jakimś czasie natknęłam się na już nieco zapomnianą odżywkę z Paese, było to jakoś pod koniec ubiegłego roku. Postanowiłam, że będę ją używać jako bazę, a nie odżywkę. Przy każdym malowaniu nakładałam tylko jedną warstwę i na to kolorowy lakier. To co zaczęło się dziać z moimi pięknymi długimi paznokciami bardzo mnie zaniepokoiło. Z twardych zamieniły się znowu w bardzo kruche i pękały. W miesiąc używania Paese moje paznokcie okropnie się poniszczyły. Jedno lekkie uderzenie podczas zawiązywania buta przed treningiem spowodowało pęknięcie paznokcia w połowie płytki, teraz boję się, że odleci i pozostawi bardzo nieprzyjemny wygląd. Dziś skróciłam moje paznokcie do zupełnego minimum i dam im trochę czasu, aby odrosły, a przede wszystkim będę starała się, żeby nie złamać pękniętego już paznokcia i obetnę go dopiero jak wyjdzie poza opuszek.
Niesamowite jest to, że zarówno Eveline jak i Paese mają w swoim składzie szkodliwy formaldehyd, ale Eveline nie spowodowała u mnie takich zniszczeń. Wręcz przeciwnie, w końcu byłam w stanie zapuścić paznokcie do pożądanej długości. Dodam, że w obu przypadkach dbałam o skórki w ten sam sposób i przy Paese one także ucierpiały. Codziennie też biorę witaminę C (Cerutin).
Napisałam ten post po to, by ostrzec inne dziewczyny przed zakupem tego produktu. Zdecydowany bubel.
piątek, 24 stycznia 2014
studniówkowo
Dziś szybki post na temat paznokci na studniówkę. Robiłam dziś manicure moim koleżankom, które jutro mają studniówkę (boże, jak im zazdroszczę !). Dopiero rok temu miałam swoją, a teraz przygotowuję się do sesji. Właśnie dlatego zaniedbałam bloga, myślę, że po zaliczeniach się to zmieni.
Martyna
Angelika
a to paznokcie, które zrobiłam siostrze Martyny, co prawda nie studniówkowe, ale uznałam, że warto pokazać, może komuś spodoba się taki wzorek. :)
Asia
piątek, 20 grudnia 2013
eleganckie paznokcie na święta
Witam po dwóch tygodniach. Ostatnio znowu nie miałam żadnego zdobienia, tylko ciemny lakier na paznokciach. Dziś przychodzę z propozycją świątecznych paznokci. Dwa lata temu były śnieżynki, rok temu bombka i w tym roku chciałam do kompletu zrobić choinkę. Miałam już przyszykowane lakiery, ale w ostatniej chwili zmieniłam koncepcję i zrobiłam sobie bardziej eleganckie paznokcie. Będę mogła je nosić dłużej niż tylko na święta, o ile wytrzymają. Następne zdobienie planuję dopiero na sylwestra. Paznokcie są na tyle uniwersalne, że nadają się właśnie na sylwestra ze względu na brokat, na zbliżające się studniówki, karnawał czy nawet ślub. Zdjęcia nie oddają tego, jak pięknie brokat mieni się w rzeczywistości, ale uwierzcie, że wygląda to niesamowicie. Moje paznokcie bardzo urosły od września, kiedy to non stop się łamały, ale teraz są już za długie. Zaczynają mi przeszkadzać w życiu codziennym, a poza tym płytka na niektórych palcach zaczyna zwijać się do środka i nie wygląda to zbyt dobrze. Myślę, że nacieszyłam się przez 2, 3 miesiące tak długimi pazurkami i po świętach lub po sylwestrze dam im odpocząć.
A na koniec pragnę złożyć wszystkim moim obserwatorkom życzenia z okazji nadchodzących świąt, niech upłyną w zdrowiu, radości i miłości :)
A na koniec pragnę złożyć wszystkim moim obserwatorkom życzenia z okazji nadchodzących świąt, niech upłyną w zdrowiu, radości i miłości :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




